O Roztoczu i okolicach fotograficznie

Blog > Komentarze do wpisu
Na szlaku Szczebrzeszyn - Kawęczynek







piątek, 20 października 2006, roztoczanski
Tagi: Roztoczanski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Kombi_nator, *.ambra.com.pl
2011/03/24 14:05:27
Poznaje te wstażeczki pól, nawet drzewa na miedzach. Tu się urodziłem, wychowałem...
To Kawęczyn
-
2011/03/24 19:05:57
Piękna okolica :)
To musisz pamiętać Kawęcki młyn, może wiesz dlaczego go rozebrano?
-
Gość: KOMBI_NATOR, *.ambra.com.pl
2012/03/01 16:07:55
Oczywiście, że pamiętam. Tak się składa, że pacholęciem będąc, z ojcem i dziadkiem jeździłem do młyna na Wieprzu, gdzie dokonywano (usługowo) przemiału zboża na potrzeby indywidualnych gospodarstw. Właścicielem młyna był zacny skądinąd człowiek Pan Lenart.Wokół placu, na którym oprócz młyna były także zabudowania w tym dom płynęła woda, takim rowem melioracyjnym. Początek i koniec rowu był zagrodzone przez młynarza, który hodował tam sobie ryby. Pamiętam np. że poniżej młyna był "bród"- tzn. miejsce niezbyt głębokie, gdzie można było forsować rzekę wozem zaprzężonym w konie pod nieobecność lub w czasie remontu mostu.
Ale wracając do sedna. Po śmierci właściciela młyn popadał systematycznie w ruinę. Udział w tym miały niewątpliwie okoliczne lumpy, dla których młyn(szczególnie latem) był miejscem libacji i swego rodzaju noclegownią. Przypuszczam, że zaprószenie ognia
to właśnie sprawka meneli. Płonął jak pochodnia na tle wieczornego nieba. Byłem z kolegami przy pożarze, przykro było patrzeć. Bez młyna pejzaż strasznie opustoszał.Łowcy złomu dokończyli spustoszenia.
-
2012/03/03 18:45:45
Tego nie wiedziaem, podejrzewałem rozbiórkę w celu odzyskania drewna.